1. When I was a baby, my Oldest Brother used to shout to my cradle : 'Cry, you ape!'
2. Before I moved to British Columbia, I didn't like outdoors at all.
3. My favorite shop is: [link]
4. My fetishes: blond hair, glasses (I'm definitly not ordinary person
5. I study anthropology at the Douglas College.
6. I think I will be horrible driver.
7. I don't even want to try to do my license, until I will go to cradle of filth concert - after this I will do my L, at least I could die happy
8. My favorite tatoo artist is Kat von D.







--
~infernosilver
"total fucking doom"
support the offensive, profane, indecent, obscene, blasphemous, vulgar, subversive, lurid, hostile, disgusting, tasteless, vile & controversial arts.
--
Nobody move!
I lost my brain...
Jack Sparrow
I'm not crazy!!!
I'm...
...complicated...
My sister - =SecretKarmaSerenade
Progress: ekonomiczny, socjalny, fizyczny i psychiczny.
Jestem szczesliwa. Jest tak jak powinno byc: zyje, oddycham, jem i spie muzyka.
Z kazdym dniem blizej licencjatu (do grudnia sie wyrobie). Jestem zbyt szczesliwa i zalatana by siedziec z glowa w ksiazkach wiec sciemniam wszystkim ze jestem genialna i jade na opinii (ze zdumiewajaca skutecznoscia). Dalej z tym samym facetem ku mojemu zdumieniu (poki co).
Z nowosci: rzucilam krav mage i poszlam na kickboxing (bo blizej i taniej), i mam za najlepszego kumpla Krola Podziemia Black-Death metalowego w Vancouver (min. zalatwil mi wejscie backstage na Cannibal Corpse).
W kwietniu ide na tyle koncertow, ze nie wytrzezwieje do czerwca. A dzis znow pada u nas snieg, I nie wiem jak jutro pojde do roboty…
A co u Ciebie?
--
Kolorowe kredki, kiedy je poprosze, narysuja wszystko to co chce!
U mię? Hmm... Progress może nie, ale serducho drgnęło. Tera trza się tylko postarać (a to niełatwe, bo chłopina cholernie nieśmiały, więc wszystko bierze do siebie, poza tym rzadko się widzimy). Więc póki co czekam. Z rosnącą niecierpliwością, zniecierpliwieniem i zaniepokojeniem - czy miałam rację co do niego.
Poza tym jak nie urok, to przemarsz wojsk. Przez kilka lat nikt mi się nie trafił, a tu nagle kilku naraz mnie podrywa. Oni zawsze idą stadami. Akurat wtedy, kiedy nie trzeba, no!
Nu, na inny temat, to ja piszu. Od czasu do czasu coś mojego się drukiem ukazuje, ale rzadko. I ostatnio będę sobie musiała innego wydawcy poszukać, bo ten naczelny widzi wyłącznie własny humor. Bardzo specyficzny. Innego nie pojmuje. I na moje humorystyczne horrorki odpowiada "no, horrory to mnie nie straszą, nigdy nie straszyły, one mnie po prostu śmieszą, przykro mi. Ale ja potrzebuję tekstów satyrycznych..."
Groteski (przynajmniej na mój gust nimi będące) też mu przysyłałam. Nic. Nie widzi humoru. I nie żeby one śmieszyły tylko mnie - śmieszą wszystkich, którzy to czytali. Tylko nie jego.
Także...
Więc zajmuję się ilustrowaniem książek. Ze trzy czekają teraz na druk, do czwartej muszę jeszcze dorobić okładkę, a w piątej zrobić korektę, okładkę i ilustracje.
Poza tym kryzys ekonomiczny daje się we znaki, zrobiłam sobie wreszcie dwie nowe dziurki w lewym uchu, mama błyszczące jak psu jajca, czerwone kolczyki zauważyła po tygodniu, kiedy ja już na sto procent uznałam, że po prostu nie podoba jej się, to nie komentuje (bałam się podejść i zapytać, czy ładne kolczyki sobie sprawiłam, bo kilka razy słyszałam jej zdanie na temat więcej, niż jednej dziurki w uchu).
Jej reakcja była dokładnie taka sama, jak sześćdziesięcioletniej pani, z którą pracuję:
- To zrób sobie jeszcze w brwi, nosie, wardze i języku.
- Tak, i tam na dole też sobie zrobię.
Owa pani z pracy - uśmiech numer pięć:
- W cipce?!
Pod koniec lutego była jedna premiera, dzisiaj druga, pod koniec marca trzecia. Na dzisiejszą nie poszłam, bo miałam przedstawienie na drugiej scenie. Trochę żałuję wina i przystawek na bankiecie, ale trudno. A do kolejnej premiery nam się mózg chłodzi w kuchni. I coraz bardziej się, cholernik, rozpływa. Wygląda coraz paskudniej.
Śnieg już nie pada. Jest coraz cieplej, słoneczko świeci, a ja zgubiłam ciemne patrzałki. Kurna. I ślepnę.
--
Nobody move!
I lost my brain...
Jack Sparrow
I'm not crazy!!!
I'm...
...complicated...
My sister - =SecretKarmaSerenade
W każdym razie czuję się honornięta. Serio!
Dziękować.
--
I'm not crazy!!!
I'm...
...complicated...
My sister *SecretKarmaSerenade
I didn't lose my mind!
I know exactly where I left it.
My friend ~00AngelicDevil00
Nobody move!
I lost my brain...
Jack Sparrow
a)czemu nie?
b) lubie ten twoj slowianski cykl
c) po tej informacji o twojej kolezance zrobilo mi sie strasznie glupio... ze tak pozno sie dowiedzialam... i voila!
--
Kolorowe kredki, kiedy je poprosze, narysuja wszystko to co chce!
To miło wiedzieć, że się nie robi czegoś na darmo.
Eee. Nie ma sprawy. Miałaś prawo nie wiedzieć. Zresztą - ja tego nie napisałam w journalu po to, zeby pokazac światu, jak to ja strasznie cierpię, tylko zeby wyjaśnić, czemu jestem na DA, a nie odpowiadam na komenty inne, niż o niej i do niej. I jeśli by się to źle skończyło - czemu na przykład bym znikła. Bo w sumie nie wiem, co bym zrobiła w takiej sytuacji. Nie potrafię sobie tego wyobrazić. Ale przypuszczam, że zostawiłabym DA na co najmniej parę miesięcy.
A co do punktu a) - nie wiem. Ale do tej pory tego nie zrobiłaś, więc mnie zatkało.
--
There's always at least a drop of light and smell of Spring. Even if there's a snow storm in deep dark night.
--
AND THEN THERE WAS SILENCE
Just a voice from the other world
Like a leaf in an icy world
Memories will fade
Haunted Nest- my Official Gallery
--
Kolorowe kredki, kiedy je poprosze, narysuja wszystko to co chce!
Spread the DA love around! (you can copy and paste this message on their userpage!)
RULES:
1- You can hug the person who hugged you!
2- You -MUST- hug 6 other people, at least!
3- You should hug them in public! Paste it on their user page!
4- Random hugs are perfectly okay! (and sweet)
5- You should most definitly get started hugging right away!
--
Kto w niej pływać nie uczony (...)
brakiem tlenu, ścięciem mięsa wnet zostaje w niej rażony...
Formacja Nieżywych Schabuff
Previous Page1234Next Page